Lazury
Po przejrzeniu cv prezes zaczął zadawać Serwacemu pytania. Gdzie pracował, co robił, ile zarabiał, czy umie robić na drutach, piec szarlotkę, lepić pierogi. Serwacy odpowiadał na te pytania starając się jak najbardziej uwypuklić swój kosmiczny intelekt i jak najbardziej ukryć swoje IQ. Po serii pytań prezes zaczął opowiadać Serwacemu o firmie KigaDyga SA. Okazało się, że firma kramparambluje kontenery, firma zatrudnia 850 ludzi i 56 pracowników. Na końcu prezes powiedział że Serwacy jest przyjęty na staż i żeby jutro się zgłosił do pokoju nr 628 i trzy czwarte do Grzybosława Muchomorka. cdnJa tylko pana pytałem, jak pan zamierza rozwiązać problem Bogdanki. Nie byłem, nie jestem żadną stroną i oczywiście nie zamierzam być. Poza tym to jest żadne porównanie do KGHM-u i dotyczy nie tej strony lazury Myślę, że pan wie, gdzie jest Lubin i doskonale pan wie, gdzie jest Lublin. A więc są to dwa różne problemy, środowiska i odległe regiony Rzeczypospolitej. Nie podejrzewam pana o to, że pan nie wie, gdzie jest Lubin, chociaż w czasie kilkunastu lat mojego pobytu w parlamencie był taki minister, który tego nie wiedział.
– A gdzie pan ma to? – To ja panu przyniosę stenogram. Jak on mi przyniósł ten stenogram, ja do niego zajrzałem, to aż mnie, jak to się mówi, ciarki po plecach przeszły. W tym stenogramie było, ni mniej, ni więcej, tylko napisane, że grupa ludzi z układu manipulowała w sposób niedozwolony nad wartością akcji Banku Śląskiego. Wobec tego między mną a prezesem komisji panem Pagą była ciągła sprzeczka. Babcia pracowita spokojnie publikuje kolorowe portfele.