Kawa³y

- odpowiedzial Jasiu. - Ale chyba masz jakiegos wujka czy jakas ciocie ktorzy unikneli tej strasznej smierci!??! - zapytala pelna zwatpienia, juz prawie nie wierzac, ze Jasio jej ulzy. - Nie. - glos Jasia byl tak samo spokojny jak na poczatku. - kawa³y walec. - Biedny Jasiu! Co ty teraz zrobisz?? - zaczela sie uzalac nad nim nauczycielka. -Nic - odparl rezolutny Jasio. - Bede dalej jezdzil walcem. Ida sobie Jas i Malgosia przez las na msze.

Sprzedawczyni zwraca uwagê: - Nie mówi siê papier klozetowy tylko toaletowy. Nastêpnie blondynka wchodzi do drogerii i prosi o myd³o. - Jakie myd³o? Toaletowe? - Wola³abym do twarzy! Wchodzi blondynka do ksi±garni i pyta: - Czy jest co¶ Hemingway'a? - Tak. "Stary cz³owiek i morze". - To ja poproszê "Morze". Blondynka wchodzi do sklepu i pyta: - Czy s± ¿elazka do prasowania? - Nie, s± tylko deski do prasowania! - Ale te¿ na pr±d? Blondynka ogl±da w ksiêgarni encyklopediê gospodarstwa domowego. - Ta ksi±¿ka oszczêdzi pani po³owê domowej pracy! - zachwala ksiêgarz. - Tak? To poproszê dwie! - Poproszê dziesiêæ pu³apek na myszy! - mówi blondynka do sprzedawcy. - Po co pani tyle, przecie¿ ju¿ wczoraj kupi³a pani dziesiêæ? - Wczorajsze s± ju¿ zajête! Do sklepu obuwniczego wchodzi blondynka i mówi: - Poproszê buty numer 60! - Niestety, nie mamy takich du¿ych rozmiarów. - To poproszê 3 pary butów, ka¿da numer 20! Blondynka wchodzi do sklepu i prosi o dwa sznurowad³a. - Jakie? - Jedno lewe, drugie prawe! Przed automatem z wod± sodow± stoi blondynka.

Jasio oczywi¶cie wymy¶li³ cos innego: - 'Moja starsza siostra bierze lekcje fortepianu. Ostatnio, jak przyszed³ do niej nauczyciel, ona zdjê³a majtki, on rozpi±³ spodnie. Prawdopodobnie nasraj± do fortepianu.' Jasio w szkole strasznie kl±³, czym gorszy³ wszystkich w klasie. Pewnego razu pani powiedzia³a, ze je¿eli dziewczynki us³ysz± jak Jasio mówi cos 'brzydkiego' to maja wyj¶æ. Jasio wchodzi do klasy i mówi : - Dziewczyny, tam na górce burdel buduj±! Wszystkie dziewczyny uciekaj± z klasy. -Hej, kurwy gdzie lecicie? Tam dopiero fundamenty stoj±! - krzyczy Jasio. Stoi ma³y Jasio na przystanku i czeka na tramwaj. Babcia pracowita spokojnie publikuje kolorowe portfele.