Smieszne

Zona nie chce go wpuscic, a ze chce mu sie strasznie pic, puka do drzwi sasiadow. Otwiera mu ich maly synek, i mowi, ze rodzicow nie ma w domu. Skacowany sasiad prosi o szklanke wody. Chlopczyk przynosi mu, a on wypija duszkiem. Prosi o nastepna. Malec przynosi, ale tylko pol. - Dlaczego tylko pol ? Prosilem o cala szklanke - dziwi sie sasiad. -Maly jestem. Do kranu nie dosiegne, a z sedesu juz wszystko wybralem. - Tatusiu co to znaczy paranoja? - Idz do kuchni i spytaj sie siostry, mamy i babci, czy by sie oddaly, gdyby jakis facet dawal im za to 100 dolarow. Po chwili synek wraca z kuchni. - Siostra powiedziala, ze zrobila by to bez wahania, mama, ze za 200, smieszne babcia to nawet za 50. - Widzisz synu, mamy w domu 3 k*rwy, a brakuje nam pieniedzy.

Popisywał się że zna rożnych sławnych ludzi. Nikt mu oczywiście nie wierzył, ale pewnego razu przyjechał do ich zakładu Wałęsa. Idzie przez teren fabryki, aż tu nagle zobaczył Maliniaka. Zamachał do niego, wyciskali się, wycałowali. Potem zamknęli się w pokoju i obalili parę piw. Chłopaków trochę to zbiło z tropu, ale dalej nie wierzą we wszystko co gada Maliniak. Pewnego razu, do polski przyjechał Clinton.

Zabici faceci spadają z krzeseł. Ten który został jest mocno przestraszony. - Teraz już widzisz o którego mi chodzi? - No, a co? - On mi się nie podoba. Chyba go zastrzelę. Zasłużony ginekolog stwierdził ze już znudziła mu się praca ginekologa i postanowił zostać mechanikiem. I tak wybrał się na kurs trwający 2 miesiące . Po kursie przyszedł czas na zdanie egzaminu. Maksymalna ilość punktów wynosiła 100. Babcia pracowita spokojnie publikuje kolorowe portfele.